to top

Żegnaj zimo, wiosna w Irlandii przychodzi w lutym?!

wiosna w Irlandii

„Do widzenia irlandzka zimo, nie będzie widoku topniejących bałwanów za oknem ani pluchy, kolejny rok nie uraczyłaś nas śniegiem”, a bałwanki to tylko dzieci ze skarpet robią w szkołach.

Tak, wiosna w Irlandii zaczyna się już w lutym, mam na myśli tą kalendarzową wiosnę, gdyż na razie luty nie różni się od poprzednich miesięcy i temperatura wciąż jest bliżej zera, ale dni są zdecydowanie dłuższe i słychać poranny śpiew ptaków. 

Irlandzkie dzieci nie znają śniegu, choć maluchy często wyczekują w oknach na biały puch spadający z nieba, próżno im go szukać, wypatrują z nadzieją bo tak przecież jest w bajkach, kiedy Święty Mikołaj przychodzi a dzieci zjeżdżają z górki na sankach. Rodzice nie mają odwagi powiedzieć, że śniegu nie będzie ani teraz ani za rok, pozwalają maluchom marzyć, bo w zimie najpiękniejszy jest biały poranek za oknem.

Tutaj pogoda nie zmienia się drastycznie, nie ma widocznego przejścia miedzy zimą a wiosną w Irlandii, stad zapewne nazwa zielona wyspa, gdyż nawet w grudniu drzewa są zielone. Na początku to zdumiewa, później każdy Polak się przyzwyczaja. Odwiedzająca nas tu rodzina z Polski często zachwala nasza zimowa aurę, ponieważ maja dość mroźnych temperatur, śniegu. Ale ja za tym tęsknie, już ta monotonia pogody mnie znudziła, doceniam nasza polska zimę i późniejsze wiosenne miesiące. Wierzcie mi, nasz polski maj jest jednym z moich najpiękniejszych wspomnień o Polsce. Tutaj niemal każdego wiosenno – letniego dnia wita nas wiatr i deszcz, a pogoda zmienia się parę razy w ciągu dnia. Wszystko co słyszycie o nieznośnej irlandzkiej pogodzie to szczera prawda.

Zatem nie, nie będę za tobą tęsknić irlandzka zimo ani nie będę wyczekiwać irlandzkiej wiosny, bo choć już przyszłaś do nas w lutym, nie różnisz się  niczym od tej ponurej zimy, będziesz taka sama szara, wieczna, zimna i deszczowa”

BeataAnna

Be Inspired. Be Brave.

Leave a Comment